Lama Rinczen
blog buddyjski
www.lamarinczen.pl
Menu
9 kwietnia 2019
Cztery dharmy Gampopy

Tekst ten jest wyciągiem ze „Stu tysięcy nauk Gampopy” [rje dwags po rin po chei bka’ ‚bum]. Są to więc sławne cztery linijki znane jako „Cztery dharmy Gampopy” z autokomentarzem autora.

Tłumaczenia z języka tybetańskiego dokonał Lama Rinczen w 1998 roku, a redagowała Agnieszka. Tłumaczenie to Agnieszka uaktualniła w maju 2019 roku, dostosowując słownictwo do aktualnie przyjętej przez nas terminologii.

Oby mój umysł i umysły wszystkich istot zwróciły się ku Dharmie.

Rozmyślając wiele o przemijalności zewnętrznych i wewnętrznych zjawisk zrozum, że w końcu będziesz musiał pozostawić wszystkie cenne dla ciebie rzeczy, bliskich oraz przyjaciół i odejdziesz samotnie. Pomyśl, że wówczas jedynie Dharma ci będzie pomocna. Dopóki nie będziesz o tym głęboko przekonany, twój umysł nie zwróci się w pełni ku Dharmie.

Myśl zatem: „Nie wiem, kiedy nadejdzie śmierć. Może mnie tu nie być już w przyszłym roku albo miesiącu”. Kiedy umrzesz, pozostanie samoświadoma, pierwotna mądrość. Jest ona zawsze obecna, zarówno przy pozytywnych, jak i przy negatywnych działaniach. Zatem nie można doświadczyć skutków tych działań, których się nie popełniło, i nie da się uniknąć rezultatów czynu, który się wykonało.

Pomyśl, jak wielkie będą twe cierpienia, jeśli z powodu negatywnych czynów odrodzisz się w trzech niższych światach. Spośród sześciu rodzajów egzystencji najmniej cierpień przynosi odrodzenie się jako bóg lub człowiek. Ale nawet w ludzkim świecie jest cierpienie narodzin, [chorób], starości i śmierci oraz pragnienia tego, czego się nie ma i konieczności chronienia tego, co się posiada, a także cierpienie spotykania swoich wrogów i cierpienie rozłąki z bliskimi. W świecie bogów, gdy nadchodzi czas śmierci, doświadcza się cierpienia spadku do niższych światów, co jest szesnaście razy gorsze niż męki w piekle nieustannego bólu [awiczi]. Myśl więc: „Gdziekolwiek odrodzę się w sześciu światach, doświadczę jedynie cierpienia”. Dopóki nie pojawi się autentyczne wyrzeczenie samsary, dopóty umysł nie zwróci się ku Dharmie.

Oby nasza Dharma stała się ścieżką.

Kiedy twój umysł wypełniony jest miłującą dobrocią i współczuciem tak, że dobro innych stawiasz ponad własne, jest to względna bodhiczitta. Ponadto zrozum, że wszystkie wewnętrzne i zewnętrzne zjawiska manifestują się poprzez proces współzależnego powstawania przyczyn i warunków, a jednocześnie są jak sen lub iluzja. Jeśli to pojmujesz, wówczas Dharma staje się ścieżką.

Oby nasza ścieżka została oczyszczona z ułudy.

Rozumiejąc powyższe, dochodzisz do trzeciej dharmy, gdzie ścieżka zostaje oczyszczona z ułudy. Budda nauczał, że najpierw, poprzez kontemplowanie nietrwałości, oczyszczamy ułudę polegającą na przywiązaniu do tego życia. Rozmyślając nad prawem przyczyn i skutków, oczyszczamy ułudę biorącą się z błędnych poglądów. Pamiętając o niedostatkach samsary, oczyszczamy ułudę wynikającą z lgnięcia do uwarunkowanej egzystencji. Rozwijając miłującą dobroć i współczucie, oczyszczamy ułudę związaną z zejściem na niższą ścieżkę. Medytując na wszystkie zjawiska jako mające naturę snu lub iluzji, oczyszczamy ułudę polegającą na lgnięciu do realizmu. Gdy podążasz stopniowo ścieżką, kolejne rodzaje ułudy zostają oczyszczone przez wzrastającą mądrość.

Oby ułuda ukazała się jako pierwotna mądrość.

Z ostatecznego punktu widzenia wszystkie zjawiska są wolne od powstawania i zanikania. Jeśli poprzez moc medytacji urzeczywistnisz prawdziwą naturę wszystkich zjawisk i pojęć, wówczas ułuda ukaże się jako pierwotna mądrość. Tak nauczał Budda.