Lama Rinczen
blog buddyjski
www.lamarinczen.pl
Menu
Najnowsze wpisy
Khandro Rinpocze o relacji z Lamą

Kiedy wiosną tego roku pojechałem do Berlina, aby spotkać Jej Eminencję Dzietsun Khandro Rinpocze, uzyskałem sposobność porozmawiania przez chwilę z […]

Nauki o „lodziong” – wykłady w mp3

Są to wykłady z weekendowego seminarium z maja 2015. Najpierw podaję trochę ogólnych wyjaśnień o tym, czym jest postawa Bodhisattwy, czyli bodhiczitta. […]

Nepal 2000 – notatki z podróży

Znalazłem stare zapiski na swoim dysku. Sporo czasu od tamtej podróży upłynęło i dużo się zmieniło i w świecie, który […]

Kilka słów o trzech Obrotach Kołem Dharmy, czyli trzech cyklach Nauk Buddy.

25-06-2019 zmiany redakcyjne w ostatnich akapitach każdego z trzech pierwszych rozdziałów Pierwszy Obrót Kołem Dharmy Pierwszy raz Budda Siakjamuni nauczał […]

Konferencja Zespołu Tłumaczy Bencien Arja Tara

Pierwsza konferencja tłumaczy w Grabniku miała miejsce w maju 2009 roku. Spotkaliśmy się wówczas w gronie  tłumaczy i edytorów tekstów, […]

Dordże Sempa a Rodziny Mandali

Jeden z przyjaciół zadał mi ostatnio pytanie: „Czytałem sobie o Dhjani Buddach i naszło mnie pytanie, kim jest właściwie Dordże […]

Co oznacza słowo Budda?

Sanskryckie słowo Budda (w tym samym znaczeniu jest używane także w języku pali), będące zbitką bud-dha, pochodzi od rdzenia budh, […]

8 właściwości doskonale czystej wody

ཆུ་ཡན་ལག་བརྒྱད་ལྡན་ནི། Kto był w Indiach, wie pewnie, jak wyglądają błotniste, nagrzane tropikalnym słońcem sadzawki czy mętna woda rzek. Nie przynoszą […]

Cztery dharmy Gampopy

Tekst ten jest wyciągiem ze „Stu tysięcy nauk Gampopy” [rje dwags po rin po chei bka’ ‚bum]. Są to więc […]

Tsa-lung-thigle i jak tworzy się ciało

Po tym, gdy świadomość łączy się z białym elementem od ojca i czerwonym elementem od matki: Przez pierwsze 29 dni […]

18 kwietnia 2019
Dordże Sempa a Rodziny Mandali
Dordże Sempa

Jeden z przyjaciół zadał mi ostatnio pytanie:

Czytałem sobie o Dhjani Buddach i naszło mnie pytanie, kim jest właściwie Dordże Sempa? Buddą? Bodhisattwą? Jidamem? Przecież specjalistą od gniewu wśród pięciu Dhjani Buddów jest Akszobja. Wiem, że mogę przeżyć nie dopasowując go do żadnego zbioru, ale jeżeli znajdziesz czas, żeby odpowiedzieć, będę wdzięczny.”

Dziękuję za pytanie. Wiele osób ma problem z przypisaniem tych nazw do odpowiednich rubryk. Pomyślałem, że jeśli umieszczę odpowiedź tutaj, to może przydać się jeszcze kilku innym osobom. Postaram się zatem temat nieco naświetlić.

Przede wszystkim sam termin „Dhjani Buddowie” jest zupełnie niepoprawny. Nie istniał w klasycznej literaturze buddyjskiej, ani w sanskrycie, ani w tybetańskim. Słyszałem, że podobno pod koniec XIX wieku ktoś z zachodnich buddologów po raz pierwszy użył go w swojej książce i od tej pory pokutuje on na Zachodzie. W sanskrycie brzmi to pańcia kula, co znaczy pięć rodzin albo pięć rodzajów. Po tybetańsku mówimy GJALŁA RIG NGA རྒྱལ་བ་རིགས་ལྔ་, co znaczy Zwycięzcy [należący do] Pięciu Rodzin. GJALŁA znaczy Zwycięzca. Nawet nie używa się tu słowa Budda, gdyż Budda oznacza w mahajanie Trzy Kaje, a tu jest zasadniczo mowa tylko o Sambhogakajach. Słowo RIG oznacza nie tylko RODZINĘ, ale także: klan, rodzaj, typ, klasę. NGA to po prostu pięć.

(Temat mandali Pięciu Rodzin jest sam w sobie bardzo obszerny i planuję kiedyś zająć się nim osobno.)

Ogólnie musimy mieć świadomość tego, że wszystkie buddyjskie tantry po prostu uczą, jak wyjątkowo szybko realizować cel ścieżki Bodhisattwy za pomocą specjalnych, zręcznych metod. Każda tantra jest kompletnym, samodzielnym i wewnętrznie spójnym systemem. Jednak mimo wspólnych podstaw i takiego samego celu, każda z tantr ma swoje unikalne podejście – niektóre aspekty poglądu oraz ścieżki stosuje odmiennie od innych tantr. Gdy nauczysz się z jednej tantry na przykład czegoś o systemie kanałów czy czakr, to inna tantra będzie przedstawiać to samo zupełnie inaczej. Stosownie do tego będą różnić się techniki, jakie stosuje się w danej praktyce. Ważne jest zatem, żeby nie mieszać ze sobą nauk z różnych systemów. Dana tantra opisuje w określony sposób obecną sytuację, stosownie do tego naucza pewnych technik na ścieżce i prowadzi do celu, który ostatecznie będzie taki sam dla każdego z tych systemów.

Dlatego takie pytania, jak przynależność do którejś z rodzin w mandali, zawsze powinny być stawiane w kontekście określonej praktyki, a odpowiedź nie zawsze będzie pasować do wszystkich innych systemów. Dla przykładu Bodhisattwa Mądrości Mandziuśri w cyklu nauk Karling Szi Tro, czyli Sto Łagodnych i Gniewnych Bóstw Bardo, będzie należał do Rodziny Padma, gdzie Panem Rodziny jest Amitabha. Ale w innej praktyce nad głową Mandziuśriego jest Dordże Sempa, a w jeszcze innej może to być inny z Pięciu Zwycięzców.

A zatem do której Rodziny należy Dordże Sempa, czyli Wadżrasattwa? To zależy od tego, w kontekście jakiego systemu. Ogólnie mówi się, że Dordże Sempa jest pierwszą formą Sambhogakaji, ucieleśnia czystość Dharmakaji. Wszyscy Zwycięzcy z Pięciu Rodzin są jego emanacjami, a on sam jest esencją Pięciu Rodzin. Dlatego w wielu tekstach nazywany jest Szóstą Rodziną, w tym znaczeniu, że łączy w sobie Pięć Rodzin. Ale, na przykład, w komentarzu do praktyki nyndro, wielki Lodro Thaje pisze, że nad głową Wadżrasattwy jest Akszobhja, co sugeruje, że Wadżrasattwa należy [tutaj!] do Rodziny Wadżry, w której Panem Rodziny jest Akszobhja. A we wspomnianym wcześniej systemie Sto Łagodnych i Gniewnych Bóstw według termy Karma Lingpy, Wadżrasattwa jest na wschodzie mandali, tam gdzie zwykle jest Akszobhja. Akszobhja zaś tu nie występuje. Jego funkcję pełni Wadżrasattwa.

Kiedy więc poukładasz już sobie wszystko w ładne tabelki i wydaje się, że wreszcie wiadomo, jak to jest w tych tantrach, to gdy spotkasz się z systemem innej tantry, trzeba wszystko z szufladek powyrzucać i ponownie posegregować te same elementy według innego schematu.

Podobnie nie należy zadawać pytania, który z Pięciu Zwycięzców jest w centrum mandali, ale trzeba pytać o to, jak to jest w danej praktyce, którą się akurat wykonuje. Bo w innych praktykach może być zupełnie inaczej.

Adam Kozieł dorzucił jeszcze dla uściślenia:„The term „dhyani-buddhas” was first recorded in English by the British Resident in Nepal, Brian Hodgson, in the early 19th century, and is unattested in any surviving traditional primary sources.”

__________________________________________________________

Po tym, gdy opublikowałem powyższy tekst, pojawiła się wśród moich przyjaciół dyskusja o przynależności ludzi do określonych Rodzin, a to przywołało kolejne pytania. Ponieważ są to dość często powtarzane wątpliwości, pomyślałem, że odpowiedzi mogą się przydać także innym osobom. Zebrałem je w jedną wypowiedź, którą tu umieszczam:

Każdy Jidam przynależy do jednej z Pięciu Rodzin. Ale nie jest tak, że dany człowiek należy do jakiejś Rodziny. Co prawda na pewnym poziomie da się powiedzieć, że przecież te Rodziny reprezentują 5 aspektów pierwotnej mądrości (jeszie), które to mądrości nie są niczym innym jak oczyszczeniem 5 trucizn umysłu. A każdy z nas ma w sobie te 5 trucizn. W przypadku niektórych osób dana trucizna staje się dominująca. Mówi się, że ktoś z natury jest bardzo dumnym człowiekiem, a ktoś inny pożądliwym lub gniewnym. Czy zatem to oznacza, że ktoś automatycznie niejako „należy” do określonej Rodziny? Otóż nie jest tak. Z pewnością każdy z nas ma wszystkie trucizny i nasze stany emocjonalne się zmieniają. Czasem bywamy rozgniewani, czasem czujemy się dumni, kiedy indziej zazdrośni lub czegoś pragniemy. A niekiedy pod wpływem otępienia brak nam jasności osądu. Innym zaś razem przepełniają nas niezwykle pozytywne uczucia, takie jak miłość, współczucie, oddanie itp. Nawet jeśli chcielibyśmy stosować takie proste przełożenie: „obecnie najsilniejszą moją szkodliwą emocją jest ta i ta, więc powinienem praktykować Jidama z tej a tej Rodziny”, to przecież na przestrzeni całego życia zmieniają się nam przyzwyczajenia oraz emocje i skłonności. Musielibyśmy co chwilę zmieniać Jidama. Ale tak nie jest. Na całe szczęście w wadżrajanie nie opieramy się na własnym osądzie, wypływającym przecież z niedoskonałego postrzegania, z oczekiwań, obaw i błędnych wyobrażeń o sobie. To nasz Lama wskazuje która praktyka (jaki Jidam) jest obecnie dla nas najwłaściwsza. Z czasem Lama może zmienić to na inną praktykę, być może z innej Rodziny, a czasem jedna praktyka może być na całe życie. Ale to Lama jest jak lekarz, który stawia właściwą diagnozę i przepisuje odpowiednią receptę.

Ktoś argumentował, że w niektórych abhiszekach rzucamy kwiat lub wykałaczkę na mandalę 5 rodzin i to, w którym miejscu mandali upadnie rzucony przez nas przedmiot, jest przepowiednią, do której Rodziny należymy. Otóż nie jest dokładnie tak. Przecież niektórzy miewają tę samą abhiszekę (czasem nawet od tego samego Lamy) po kilka razy i bywa, że za każdym razem wypadnie im co innego. Zasadniczo, nie jest to nawet wróżba co do Rodzin, tylko co do rodzaju siddhi-aktywności (choć tu istnieje korelacja z Rodzinami), jaką najpierw – albo głównie – urzeczywistnilibyśmy, gdyby właśnie teraz zacząć praktykować aż do urzeczywistnienia tę właśnie sadhanę, pod kierunkiem tego właśnie lamy. Kjabdzie Tenga Rinpocze wyjaśniał to szczegółowo wiele razy.

Podsumowując, każdy Jidam należy do jednej z Rodzin. Ale nie ma w tym pożytku ani potrzeby, by szufladkować ludzi według tych Rodzin. Każdy z nas w ostatecznej naturze jest Buddą, co zawiera w sobie wszystkie 5 Rodzin, albo – mówiąc inaczej – 5 aspektów pierwotnej mądrości (jeszie). A także każdy nas w obecnym stanie ułudy ma wszystkie 5 trucizn umysłu, a nie tylko jedną z nich.

Pojawiło się także pytanie: „to który z nich – Wadżrasattwa czy Akszobhja – jest najsilniejszym antidotum na gniew?” Odpowiedź jest prosta. Każdy Jidam jest najsilniejszym z antidotów na gniew, bo każdy jest Buddą. Jednak dla nas najwłaściwsza będzie ta praktyka, z którą mamy najsilniejszą więź. Taką więź mamy z poprzednich żywotów albo wytworzymy ją w obecnym. Więc ta praktyka, w którą potrafimy się najpełniej zaangażować będzie najlepszym z antidotów. Dlatego doświadczony Lama, który jest dzierżycielem błogosławieństw Linii Przekazu, pomoże przez swoje osobiste pouczenia znaleźć tę najwłaściwszą dla nas metodę przemienienia gniewu czy innych trucizn umysłu.